Anna Kolasińska pracowała dla szejka z Dubaju. Zdradziła, dlaczego luksusowe prezenty ją krępowały

#gwiazdy

Plotkopedia

Źródło: Instagram

Anna Kolasińska przez lata funkcjonowała w świecie prywatnych samolotów, drogich hoteli i fortun, o których większość osób słyszy jedynie w opowieściach. Była stewardessą, a później osobistą asystentką arabskiego szejka. Teraz ujawniła, że jej pracodawca potrafił obdarowywać ją bardzo kosztownymi prezentami, ale zamiast radości czuła przede wszystkim dyskomfort.

Anna Kolasińska: Od pracy w liniach lotniczych do posady u szejka

Anna Kolasińska jest dziś kojarzona jako autorka książki „Byłam asystentką szejka” oraz prowadząca podcast „Rozmowy w dresie”. Zanim jednak zaczęła publicznie opowiadać o swoich doświadczeniach, przez kilka lat pracowała w środowisku, które wielu osobom kojarzy się z nieograniczonym luksusem, podróżami i wielkimi pieniędzmi.

Jej zawodowa droga zaczęła się od pracy stewardessy w Abu Zabi. Później została osobistą asystentką jednego z arabskich szejków. Jak wynika z jej relacji, za efektowną fasadą kryły się jednak bardzo wymagające realia. Praca nie kończyła się po ośmiu godzinach, a granica między obowiązkami zawodowymi i życiem prywatnym bywała wyjątkowo cienka.

Zobacz: Krzysztof Rutkowski chwali się luksusowym lotem, a internauci krytykują: „Brak klasy!”

Anna Kolasińska o stereotypach dotyczących szejków

W rozmowie z Kozaczkiem Kolasińska odniosła się także do wyobrażeń, jakie wiele osób ma na temat arabskich miliarderów. Podkreśliła, że obraz przystojnego, młodego mężczyzny w tradycyjnej szacie często ma niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Jej były pracodawca, jak opisywała, nie przypominał stereotypowego bohatera filmów czy plotek o Dubaju. Był starszym mężczyzną, na co dzień ubierał się zwyczajnie, a podczas pobytów w europejskich miastach wybierał raczej dżinsy niż tradycyjny strój.

Kolasińska zwróciła również uwagę, że wokół świata arabskich elit narosło wiele uproszczeń. Jej zdaniem niektóre zjawiska, choć istnieją, są przedstawiane w sposób bardziej sensacyjny, ponieważ dotyczą miejsc postrzeganych jako egzotyczne i bardzo bogate.

Szejk miał zaproponować jej mieszkanie

Największe zainteresowanie wzbudziła historia o drogich prezentach, które szejk chciał wręczać swojej asystentce. W jednej z rozmów miał zacząć wypytywać Kolasińską o ceny mieszkań w Warszawie. Gdy usłyszał, ile kosztują nieruchomości w Polsce, był zaskoczony i uznał, że są wyjątkowo tanie w porównaniu z jego standardami.

Wtedy miała paść propozycja kupna mieszkania. Kolasińska po latach wspomina tę sytuację z dystansem, ale przyznaje, że w tamtym momencie nie chciała przyjąć tak kosztownego podarunku. Podkreślała, że tak drogi prezent oznaczałby dla niej poczucie zobowiązania.

Rolex zamiast radości wywołał dyskomfort

To nie była jedyna sytuacja, w której szejk próbował obdarować ją luksusowym prezentem. Kolasińska ujawniła, że otrzymała od niego również Rolexa. Choć przyznała, że lubi piękne i drogie rzeczy, zegarek nie sprawił jej przyjemności. Wręcz przeciwnie — uznała, że taki podarunek wykraczał poza jej codzienny styl życia i emocjonalnie ją obciążał.

Ja bym się z tym bardzo, bardzo źle czuła i tak naprawdę no nawet Rolex, który gdzieś tam otrzymałam na początku, to był taki prezent, który ja od razu sprzedałam, bo mimo tego, że jestem estetką i lubię drogie rzeczy, to było już absolutnie ponad moje jakieś takie standardy życia i nie było mi to do niczego potrzebne, a sprawiało mi tylko gigantyczny dyskomfort – wyznała.

Zareaguj na artykuł!

haha Emote 12
love Emote 8
shock Emote 14
sad Emote 39
angry Emote 6

Komentarze (8)

Wszystkie komentarze: 8
    Maikiski 1 miesiąc temu

    Wow, nie spodziewałam się, że praca u szejka może być tak skomplikowana!

    lejka 1 miesiąc temu

    Ciekawe, czy Anna Kolasińska zdradzi więcej szczegółów ze swojego życia u szejka w kolejnych odcinkach podcastu.

    Cata 1 miesiąc temu

    To musi być fascynujące doświadczenie pracować dla arabskiego szejka!

    Mody 1 miesiąc temu

    Nie wyobrażałam sobie, że za fasadą luksusu może kryć się tak wiele trudności.

    Xhnen 1 miesiąc temu

    Sama nie wiem, czy potrafiłabym odmówić przyjęcia tak drogiego prezentu jak mieszkanie!

    rodzynka 1 miesiąc temu

    Rolex jako prezent może wydawać się marzeniem, ale rozumiem, dlaczego dla Kolasińskiej był to problem.

    Lenka 1 miesiąc temu

    To dopiero historia! Nie mogę się doczekać kolejnych odcinków podcastu z udziałem Anny Kolasińskiej.

    Hccbb 1 miesiąc temu

    Praca dla szejka to nie tylko luksus, ale także ogromne wyzwania i kompromisy. Szacunek dla Kolasińskiej za odwagę opowiedzenia o tych doświadczeniach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij