Afera wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Joanna Jabłczyńska nie zagra, a Grochola zapowiada kroki prawne

#hot_newsy
•

Plotkopedia

Źródło: Instagram

Joanna Jabłczyńska znalazła się w centrum głośnej afery wokół kontynuacji „Nigdy w życiu!”. Po jej gorzkich słowach głos zabrała Katarzyna Grochola, która opublikowała stanowcze oświadczenie i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych. W centrum zamieszania znalazła się także Agnieszka Żulewska, która ma zastąpić Jabłczyńską w roli Tosi.

Joanna Jabłczyńska nie zagra Tosi w nowym „Nigdy w życiu!”

Joanna Jabłczyńska była jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy filmu „Nigdy w życiu!” z 2004 roku. Jako Tosia, córka Judyty granej przez Danutę Stenkę, zapisała się w pamięci widzów. Informacja, że aktorka nie pojawi się w kontynuacji, wywołała więc ogromne poruszenie.

Jabłczyńska publicznie mówiła o swoim rozczarowaniu decyzją twórców. Z jej wypowiedzi wynikało, że długo liczyła na udział w produkcji i była zaskoczona ostatecznym przebiegiem wydarzeń. Aktorka sugerowała również, że zna kulisy decyzji o zmianie obsady, jednak oczekuje, że to producenci przedstawią widzom własne wyjaśnienie.

Rolę Tosi w kontynuacji ma zagrać Agnieszka Żulewska. Joanna Jabłczyńska ponoć brała udział w castingu, jednak zdecydowano się na inną aktorkę.

Katarzyna Grochola odpowiada Joannie Jabłczyńskiej

Do narastającego konfliktu włączyła się Katarzyna Grochola, autorka historii „Nigdy w życiu!” i producentka nowego projektu.

Grochola opublikowała w mediach społecznościowych oficjalne oświadczenie dotyczące wypowiedzi Joanny Jabłczyńskiej. Pisarka stwierdziła, że aktorka rozpowszechnia nieprawdziwe informacje dotyczące Agnieszki Żulewskiej i zapowiedziała podjęcie kroków prawnych w jej obronie.

Katarzyna Grochola zapowiada „stosowne kroki prawne”

W swoim komunikacie Katarzyna Grochola jednoznacznie stanęła po stronie Agnieszki Żulewskiej. Zapowiedziała również, że będzie informowała o kolejnych działaniach.

Oświadczenie błyskawicznie odbiło się szerokim echem w internecie. Pod wpisem pojawiły się zarówno głosy poparcia dla pisarki, jak i bardzo krytyczne komentarze. Część internautów uważa, że spór między Katarzyną Grocholą a Joanną Jabłczyńską może dodatkowo zaszkodzić promocji filmu.

Joanna Jabłczyńska ma wsparcie fanów

Zmiana aktorki grającej Tosię już wcześniej wzbudziła sporo emocji, ale oświadczenie Katarzyny Grocholi jeszcze bardziej podgrzało atmosferę.

W mediach społecznościowych nie brakuje komentarzy fanów, którzy podkreślają, że dla nich Tosia jest nierozerwalnie związana z Joanną Jabłczyńską. Pojawiają się nawet deklaracje dotyczące bojkotu kontynuacji „Nigdy w życiu!”.

Blanka Lipińska komentuje aferę wokół „Nigdy w życiu!”

Głos w sprawie zabrała również Blanka Lipińska. Autorka „365 dni”, która ma doświadczenie związane z produkcjami filmowymi, spojrzała na sytuację z zupełnie innej perspektywy.

Lipińska zaznaczyła, że rozumie rozczarowanie fanów oraz Joanny Jabłczyńskiej, ale jednocześnie zwróciła uwagę, że przy dużych produkcjach na decyzje obsadowe może wpływać wiele czynników.

Mogą to być między innymi kwestie finansowe, negocjacje z aktorami, koncepcja scenariusza czy decyzje artystyczne producentów. Lipińska podkreśliła też, że prawdziwe kulisy podobnych sytuacji bardzo często nigdy nie stają się publicznie znane.

Celebrytka przyznała jednocześnie, że sama nie jest szczególnie emocjonalnie związana z filmem „Nigdy w życiu!”. Choć podkreśliła, że lubi Joannę Jabłczyńską, nie uważa zmiany obsady za wydarzenie, które szczególnie ją porusza.

Joanna Brodzik również nie zagra w kontynuacji „Nigdy w życiu!”

Joanna Jabłczyńska nie jest jedyną gwiazdą oryginalnej produkcji, której zabraknie w nowym filmie.

W kontynuacji nie zobaczymy również Joanny Brodzik. Aktorka w pierwszym „Nigdy w życiu!” wcielała się w Ulę, bliską przyjaciółkę Judyty.

W tym przypadku powód ma być jednak zupełnie inny niż w przypadku Joanny Jabłczyńskiej.

Dlaczego Joanna Brodzik nie zagra w nowym „Nigdy w życiu!”?

Jak do tej pory ustalono, postać Uli po prostu nie znalazła się w scenariuszu nowego filmu.

Kontynuacja ma rozgrywać się wiele lat po wydarzeniach znanych z pierwszej części i koncentrować się na innym etapie życia bohaterów. W historii mają pojawić się również nowe postacie.

Co ciekawe, może to dziwić czytelników książek Katarzyny Grocholi. Ula i jej mąż pojawiają się bowiem w literackiej historii stanowiącej punkt odniesienia dla kontynuacji.

Zareaguj na artykuł!

haha Emote 50
love Emote 10
shock Emote 30
sad Emote 11
angry Emote 13

Komentarze (10)

Wszystkie komentarze: 10
    Gizela 2 miesiące temu

    Oj, szkoda, że Joanna Jabłczyńska nie zagra w nowym filmie! Tosię zawsze kojarzyłam z nią.

    Xhnen 2 miesiące temu

    Nie mogę uwierzyć, że Joanna Brodzik też nie zagra w kontynuacji! To już nie będzie to samo…

    oryginalnie 2 miesiące temu

    Katarzyna Grochola zdecydowanie przesadza. To tylko zmiana obsady, a ona robi z tego aferę.

    koza 2 miesiące temu

    Ciekawe, czy Agnieszka Żulewska poradzi sobie z rolą Tosi. Trudno zastąpić tak znaną aktorkę.

    nocoty 2 miesiące temu

    Joanna Jabłczyńska ma moje pełne wsparcie! To niesprawiedliwe, że jej nie wybrano do kontynuacji.

    Ufyf 2 miesiące temu

    Blanka Lipińska ma rację, wiele czynników może wpływać na decyzje obsadowe. To nie tak proste, jak się wydaje.

    Izaaa 2 miesiące temu

    Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś inny zagrał Ulę niż Joanna Brodzik. To będzie dziwnie wyglądać…

    groomy 2 miesiące temu

    Katarzyna Grochola powinna dać spokój. To tylko film, a ona robi z tego dramę.

    kiwi 1 miesiąc temu

    Szkoda, że takie konflikty zdarzają się nawet wśród gwiazd. Mam nadzieję, że nie zaszkodzą filmowi.

    ateistka 1 miesiąc temu

    Ciekawe, jakie będą reakcje fanów na kontynuację bez Joanny Jabłczyńskiej i Joanny Brodzik…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij