Andziaks nie wytrzymała po akcji aktywistów. Jej dom i sklep oblano sztucznymi odchodami

#hot_newsy

Plotkopedia

Źródło: Instagram

Andziaks znalazła się w centrum głośnej akcji przeprowadzonej przez aktywistów klimatycznych w Warszawie. Sztucznymi odchodami oblano bramę domu influencerki i Luki, a następnie wejście do należącego do niej sklepu Twinkle Candle. Gdy Angelika dowiedziała się o zdarzeniu podczas wideorozmowy, nie kryła wściekłości. Na miejscu pojawiła się również policja.

Dom Andziaks i Luki oblany sztucznymi odchodami

W czwartek, 23 lipca 2026 roku, członkowie nowo powstałego Ruchu Klimatycznego Jazda! przeprowadzili w Warszawie serię happeningów wymierzonych w znane osoby. Jednym z pierwszych miejsc, które odwiedzili, była posesja należąca do Andziaks i jej męża, Łukasza „Luki” Trochonowicza.

Aktywiści oblali substancją przypominającą fekalia wejście oraz bramę prowadzącą do domu pary. Nagranie z akcji zostało następnie opublikowane w mediach społecznościowych. Materiał wzbudził szczególne kontrowersje także dlatego, że na ujęciach mogły być widoczne informacje ułatwiające rozpoznanie lokalizacji posesji influencerów.

Na tym jednak nie zakończyła się akcja wymierzona w Andziaks. Kolejnym celem działaczy został związany z influencerką sklep Twinkle Candle, znajdujący się w centrum Warszawy.

Sklep Andziaks zaatakowany. Jej mama skonfrontowała się z aktywistami

Przed sklepem Andziaks doszło do bezpośredniej konfrontacji. Gdy aktywiści oblali wejście sztucznymi odchodami, z lokalu wyszła Agnieszka Kurowska, mama Angeliki i współwłaścicielka biznesu.

Kobieta zapytała uczestników happeningu, dlaczego niszczą cudze mienie, i zapowiedziała, że powinni sami posprzątać powstałe zabrudzenia. W czasie wymiany zdań na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji.

Andziaks połączyła się z mamą przez telefon

Agnieszka Kurowska skontaktowała się z córką za pomocą wideorozmowy. Kiedy Andziaks zobaczyła, co wydarzyło się przed jej sklepem, natychmiast straciła cierpliwość.

Influencerka skierowała pod adresem jednego z uczestników akcji ostre słowa, pytając, jakim prawem oblano jej lokal. Jej emocjonalna reakcja została zarejestrowana i szybko trafiła do mediów.

Nagranie wywołało lawinę komentarzy. Część internautów uznała zdenerwowanie Andziaks za zrozumiałe, wskazując, że akcja dotyczyła nie tylko działalności biznesowej, ale także prywatnego domu jej rodziny. Inni zwracali uwagę na argumenty podnoszone przez aktywistów i konsumpcyjny wizerunek popularnych influencerów.

Dlaczego aktywiści wybrali Andziaks i Lukę?

Ruch Klimatyczny Jazda! przekazał, że happening miał być sprzeciwem wobec promowania przez najbogatszych skrajnie konsumpcyjnego i wysokoemisyjnego stylu życia.

W komunikacie dotyczącym Andziaks i Luki działacze przywoływali m.in. luksusowe zakupy, drogie samochody oraz dalekie podróże prezentowane przez parę w mediach społecznościowych. Ich zdaniem osoby publiczne popularyzujące taki model życia przyczyniają się do napędzania nadmiernej konsumpcji.

Aktywiści pozostawili przed posesją małżeństwa list wyjaśniający powody protestu. Akcję przeprowadzono pod prowokacyjnym hasłem dotyczącym elit, które – według organizatorów – powinny ponosić większą odpowiedzialność za skutki kryzysu klimatycznego.

Z czego wykonano sztuczne odchody?

Według informacji przekazanych przez organizatorów substancja wykorzystana podczas happeningu miała powstać z kakao, kawy, mąki i wody. Aktywiści zapewniali, że mieszanka była bezpieczna dla ludzi i nie miała trwale uszkodzić budynków. Jest to jednak stanowisko samych organizatorów akcji.

Zdjęcia wykonane po wydarzeniu pokazują, że zabrudzenia zostały szybko usunięte zarówno z bramy domu Andziaks i Luki, jak i z wejścia do sklepu. Widocznych śladów nie było również przed butikiem Małgorzaty Rozenek-Majdan, który tego samego dnia także znalazł się na trasie aktywistów.

Ucierpiał także butik Małgorzaty Rozenek-Majdan

Andziaks i Luka nie byli jedynymi osobami publicznymi, przeciwko którym skierowano akcję. Sztucznymi odchodami oblano także wejście do butiku Małgorzaty Rozenek-Majdan.

Aktywiści zarzucili prezenterce promowanie konsumpcyjnego stylu życia i działalności biznesowej związanej z modą. W pierwszych godzinach po happeningu Małgorzata Rozenek-Majdan nie opublikowała szerszego komentarza dotyczącego zdarzenia.

Organizatorzy zapowiedzieli, że wydarzenia pod domem Andziaks oraz przed sklepami celebrytek mają rozpoczynać większą serię protestów skierowanych przeciwko zamożnym osobom publicznym.

Zareaguj na artykuł!

haha Emote 50
love Emote 0
shock Emote 50
sad Emote 29
angry Emote 43

Komentarze (5)

Wszystkie komentarze: 5
    Tralala 1 miesiąc temu

    Ojej, co za skandal! Andziaks i Luka muszą mieć teraz niezły kłopot z oczyszczeniem swojej posesji. Ciekawe, czy to miało jakikolwiek sens…

    Leya 1 miesiąc temu

    Nie dość, że akcja była bezczelna, to jeszcze mogła narazić bezpieczeństwo domowników. Aktywiści przesadzili!

    KUPALA 1 miesiąc temu

    Sztuczne odchody? Serio? To już jest przegięcie. Niepoprawne działanie, które nie przyniesie żadnych pozytywnych skutków.

    karuzel 1 miesiąc temu

    Nie do końca zgadzam się z metodą protestu, ale cel mają chyba szczytny – zwrócić uwagę na nadmierne konsumpcjonizm. Szkoda, że wybrali tak kontrowersyjną formę.

    Hahahha 1 miesiąc temu

    Czy to na pewno jest skuteczny sposób na przekazanie swojego przesłania? Mam wątpliwości, czy to nie zaszkodzi bardziej niż pomoże…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij