Eryk Moczko wywołał burzę na Bemowie. Urząd przeprasza po jego koncercie

#hot_newsy
•

Plotkopedia

Źródło: Instagram

Eryk Moczko znalazł się w centrum głośnej dyskusji po występie podczas imprezy „Back to School” na warszawskim Bemowie. Część rodziców i mieszkańców była oburzona wulgarnym językiem rapera oraz charakterem prezentowanego repertuaru. Sprawa zrobiła się na tyle głośna, że Zarząd Dzielnicy Bemowo przeprosił mieszkańców i zapowiedział konsekwencje. Co dokładnie wydarzyło się podczas koncertu Eryka Moczko?

Eryk Moczko na Bemowie. Co wydarzyło się podczas koncertu?

Eryk Moczko był jedną z gwiazd wydarzenia „Back to School”, które odbyło się 4 września przed Urzędem Dzielnicy Bemowo. Na scenie, oprócz niego pojawili się m.in. Blanka, Tymek i Ania Dąbrowska. Impreza była bezpłatna i kierowana przede wszystkim do młodych mieszkańców dzielnicy.

To właśnie koncert Eryka Moczko na Bemowie wywołał jednak największe emocje. Rodzice obecni na wydarzeniu zwracali uwagę przede wszystkim na liczne przekleństwa ze sceny oraz teksty utworów, które ich zdaniem nie pasowały do imprezy promowanej jako wydarzenie dla młodzieży.

Dlaczego organizatorzy zaprosili Eryka Moczko?

Raper wystąpił około godziny 18. Urząd wcześniej przedstawiał go jako młodego artystę zdobywającego coraz większą popularność dzięki energii i charakterystycznemu brzmieniu. Problem pojawił się już w trakcie samego koncertu.

Część kontrowersji dotyczyła nie tylko utworów rapera, ale również niecenzuralnych wypowiedzi kierowanych do publiczności pomiędzy piosenkami. Nagrania z wydarzenia szybko zaczęły krążyć w mediach społecznościowych, a dyskusja przeniosła się do internetu.

W komentarzach pojawiły się dwa wyraźne stanowiska. Część mieszkańców krytykowała zachowanie artysty, inni pytali natomiast, dlaczego organizatorzy zdecydowali się zaprosić właśnie Eryka Moczko, skoro jego twórczość i sceniczny wizerunek były publicznie dostępne jeszcze przed wydarzeniem.

Urząd Dzielnicy Bemowo przeprasza za występ rapera

Po narastającej krytyce głos zabrał Zarząd Dzielnicy Bemowo. W oficjalnym stanowisku przyznano, że występ rapera na wydarzeniu kierowanym do młodzieży nie powinien był się odbyć.

Urząd poinformował jednocześnie, że wobec wykonawcy mają zostać zastosowane konsekwencje wynikające z zawartej umowy. Zapowiedziano również ponowną analizę procedur dotyczących organizacji koncertów oraz zaostrzenie zasad weryfikowania artystów zapraszanych na wydarzenia dla dzieci i młodzieży.

Konsekwencje nie tylko dla Eryka Moczko

Sprawa nie zakończyła się jednak na komunikacie dotyczącym rapera. Rzecznik dzielnicy Maciej Kmita, konsekwencje służbowe wyciągnięto także wobec osób odpowiedzialnych za dobór artystów oraz akceptację repertuaru wydarzenia.

Urząd doprecyzował ponadto, że zapowiadane kary umowne wobec Eryka Moczko mają dotyczyć niecenzuralnych wypowiedzi kierowanych przez niego do publiczności pomiędzy wykonywanymi utworami. To istotne rozróżnienie, ponieważ część internetowej dyskusji dotyczyła pytania, czy można karać artystę za wykonanie repertuaru, z którego był wcześniej znany.

Kto odpowiada za koncert Eryka Moczko? W sieci rozgorzała dyskusja

Właśnie kwestia odpowiedzialności stała się jednym z głównych tematów po koncercie Eryka Moczko na Bemowie.

Jeden z komentatorów zwrócił uwagę, że repertuar i wizerunek rapera nie były tajemnicą. Jego zdaniem organizatorzy powinni wcześniej sprawdzić, jak wygląda twórczość artysty i czy pasuje ona do charakteru wydarzenia „Back to School”. Jednocześnie zaznaczył, że sam Moczko również mógł dostosować zachowanie do publiczności, wśród której znajdowały się dzieci.

Podobne pytania pojawiły się pod oświadczeniem Bemowa. Internauci zastanawiali się, dlaczego konsekwencje miałyby dotyczyć wyłącznie wykonawcy, skoro to organizator odpowiadał za wybór artystów.

Kim jest Eryk Moczko?

Eryk Moczko jest związany ze sceną rapową i internetową. Rozpoznawalność zdobywał także jako członek projektu DRE$$CODE/Dresscode, a swoją popularność budował w dużej mierze wśród młodej publiczności i użytkowników mediów społecznościowych. Onet wskazuje właśnie na jego związki z Dresscode, natomiast WP podkreśla, że przed wydarzeniem jego repertuar i sceniczny wizerunek były łatwe do sprawdzenia w internecie.

Zareaguj na artykuł!

haha Emote 25
love Emote 13
shock Emote 13
sad Emote 20
angry Emote 47

Komentarze (9)

Wszystkie komentarze: 9
    felicjan 1 miesiąc temu

    Nie mogę uwierzyć, że Eryk Moczko używał tylu przekleństw na koncercie dla młodzieży! Skandal!

    Werty 1 miesiąc temu

    Organizatorzy powinni byli lepiej sprawdzić, kogo zapraszają na takie wydarzenia. To wstyd!

    klaudiayx 1 miesiąc temu

    Cieszę się, że Urząd Dzielnicy Bemowo wziął odpowiedzialność za występ rapera i zapowiedział konsekwencje.

    Hjjjh 1 miesiąc temu

    Eryk Moczko powinien był bardziej przemyśleć swoje zachowanie na scenie, zwłaszcza w obecności młodej publiczności.

    betii 1 miesiąc temu

    Kara umowna dla rapera za niecenzuralne wypowiedzi to słuszna decyzja. Trzeba dbać o odpowiednie treści na koncertach.

    Gerd 1 miesiąc temu

    Dobrze, że ktoś wreszcie wziął odpowiedzialność za ten skandal. Mam nadzieję, że to będzie nauczka dla innych organizatorów.

    Kloi 1 miesiąc temu

    Czy Eryk Moczko nie mógł dostosować swojego repertuaru do publiczności? To podstawowa zasada przy organizacji koncertów dla młodzieży!

    Ququ 1 miesiąc temu

    Zastanawiam się, czy kary umowne rzeczywiście zmienią coś w podejściu artystów do występów. Mam nadzieję, że to będzie ostrzeżenie dla innych.

    szkoda 1 miesiąc temu

    Eryk Moczko powinien był bardziej odpowiedzialnie podejść do swojego występu. Mam nadzieję, że ta sytuacja będzie miała pozytywne skutki dla przyszłych koncertów.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij