Olga Frycz szczerze o operacji biustu: Żałuję, że to sobie zrobiłam

#gwiazdy #hot_newsy

Plotkopedia

Źródło: Instagram

Olga Frycz zdecydowała się na popularny zabieg estetyczny po dwóch ciążach. Choć miał poprawić jej samopoczucie, skończył się stresującymi badaniami i niepokojącymi zmianami w piersi. „Żałuję, że to sobie zrobiłam” – mówi wprost aktorka. Jej historia to przestroga dla kobiet rozważających podobne zabiegi.

Kim jest Olga Frycz?

Olga Frycz to polska aktorka filmowa i serialowa, znana z ról w produkcjach takich jak „Wszystko, co kocham” czy „Dom nad rozlewiskiem”. Urodzona w Krakowie, córka aktora Jana Frycza, od lat obecna jest w show-biznesie. Prywatnie mama dwóch córek, a niedawno ogłosiła, że spodziewa się trzeciego dziecka.

Zabieg estetyczny i niepokojące skutki

Po urodzeniu dwójki dzieci, aktorka zdecydowała się na niechirurgiczny zabieg z wykorzystaniem kwasu L-polimlekowego, który miał na celu poprawę wyglądu biustu. Olga przyznała, że była to próba „odzyskania jędrności” po ciążach i karmieniu piersią.

Podczas rutynowego badania USG, które aktorka wykonuje dwa razy w roku, radiolog zauważył niepokojące zmiany w obrębie piersi. Z racji wcześniejszego zabiegu konieczne było wykonanie rezonansu magnetycznego z kontrastem, a następnie biopsji.

Bardzo dużo stresu mnie to kosztowało  – powiedziała Olga w rozmowie z „Dzień Dobry TVN”.

„Żałuję, że to sobie zrobiłam” – mocne słowa Frycz

W szczerym wywiadzie aktorka nie owijała w bawełnę:

Mogę powiedzieć, że żałuję, że to sobie zrobiłam. (…) Chciałam mieć trochę jędrniejszy biust, a wyszło tak, że narobiłam sobie więcej stresu niż to warte – wyznała.

Jej wyznanie poruszyło fanów, a temat ryzyka związanego z zabiegami estetycznymi zyskał nowe światło.

Czy zabiegi estetyczne mogą utrudniać diagnostykę?

Choć zabiegi takie jak podanie kwasu L-polimlekowego uchodzą za bezpieczne, mogą wpływać na wyniki badań obrazowych. Jak podkreślają lekarze, substancje używane do poprawy wyglądu piersi mogą imitować zmiany patologiczne i wprowadzać lekarzy w błąd, co skutkuje koniecznością dalszej, często inwazyjnej diagnostyki.

Zobacz też: Joanna Krupa szczerze o zabiegach na twarz: „Bardzo żałuję”

Zareaguj na artykuł!

haha Emote 5
love Emote 18
shock Emote 16
sad Emote 50
angry Emote 37

Komentarze (9)

Wszystkie komentarze: 9
    pupa 2 miesiące temu

    Olga Frycz powinna skupić się na naturalnym pięknie, a nie na ryzykownych zabiegach estetycznych.

    aleks 2 miesiące temu

    Trzeba uważać z zabiegami, bo zdrowie zawsze jest najważniejsze. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze z Olga.

    fjnf 2 miesiące temu

    To smutne, że aktorka musiała przejść przez taki stres z powodu zabiegu, który miała poprawić jej samoocenę.

    praw 2 miesiące temu

    Ciekawe, czy ta sytuacja zniechęci innych do podobnych zabiegów. Może warto pomyśleć o naturalności?

    Awaq 2 miesiące temu

    Życie celebrytek to nie tylko blichtr i glamour. Olga pokazała, że nawet gwiazdy mają swoje trudności.

    Guiop 2 miesiące temu

    Może warto zastanowić się nad konsekwencjami takich zabiegów przed ich podjęciem. Zdrowie zawsze na pierwszym miejscu.

    zaxs 2 miesiące temu

    Olga Frycz to utalentowana aktorka, nie potrzebuje ryzykownych zabiegów, żeby być piękna.

    ewelinakos 2 miesiące temu

    Mam nadzieję, że Olga wyjdzie z tej sytuacji silniejsza i bardziej świadoma swojego ciała.

    Poly 2 miesiące temu

    Często zapominamy, że piękno nie polega tylko na wyglądzie zewnętrznym. Ważniejsza jest harmonia wewnętrzna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij